DOIDY CUP - OPINIA SIOSTRY ANI



Znałaś ją z widzenia, ale nawet nie mówiłyście sobie „dzień dobry”. Mijałyście się na ulicy dobrych kilka lat, zanim pewnego dnia w tym samym momencie zauważyłyście u siebie nawzajem rosnące brzuszki… Nagle okazało się, że macie tyle wspólnych tematów! Rozmawiałyście jakbyście znały się od dziecka. Jak bardzo dobre znajome, jak przyjaciółki, jak siostry… w macierzyństwie! Znasz ten scenariusz?

„Siostrę Anię” wymyśliła Magda Wołąsewicz będąc w ciąży. Brakowało jej w internecie miejsca otwartego, ciepłego, przyjaznego, które w przystępny, ale merytoryczny sposób rozwiałoby jej wątpliwości, odpowiedziało na pytania, wyjaśniło niewyjaśnione… Miejsca, które dałoby poczucie siostrzanej bliskości bez zadęcia, artykułów pisanych metodą „kopiuj-wklej-z-innych-portali” lub lakonicznych, wiejących chłodem, technicznych wypowiedzi lekarzy. Stąd Siostra. A dlaczego Ania, a nie Magda? Z powodu Magdy Teściowej – Anny, która przez wiele lat pracowała jako położna w szpitalu oraz na cześć Magdy nienarodzonej córki. Na łamach Siostry Ani jest prawdziwie, redaktorzy nie wahają się pisać również o trudnych aspektach macierzyństwa lub szerzej, kobiecości.

Magda Wołąsewicz poprosiła nas o udostępnienie kilku kubeczków do video-recenzji. Opinią na temat Doidy Cup, Magda dzieli się od 3 minuty poniższego filmu.